Przedruk z prasy lokalnej

Zupa Kuronia

Ustka. 3600 litrów zupy z łososia

KUROŃ GOTUJE GUINNESSA

Rekord Guinnessa w ugotowaniu jak największej ilości zupy został pobity. Sześciu kucharzy z Kołobrzegu, Gdyni i Ustki przyrządziło 3600 litrów bałtyckiej zabielanej. Ich pracę nadzorował Maciej Kuroń. Jej gotowanie zabrało kuchmistrzom około 20 godzin. Ogień pod specjalnie na ten cel wyprodukowanym kotle rozpalono w sobotę o godz. 18.

- Czuwaliśmy nad nim przez całą noc - mówi Grzegorz Łajkosz z Kołobrzegu, który bił w Ustce rekord, który sam ustanowił na początku tego roku w Wiśle. - Samo zagotowanie takiej ilości wody na ogniu wymaga 4 godzin. Później, jak dorzuca się w odpowiedniej kolejności warzywa, znowu trzeba czekać na ponowne zagotowanie zupy.
Kucharze z początku liczyli, że w rezultacie uda im się ugotować 3600 litrów zupy. Reszta po prostu wyparuje.

- Przy gotowaniu na świeżym powietrzu trzeba się liczyć z warunkami atmosferycznymi - dodaje Łajkosz. - Ale przez weekend było ciepło i różnica temperatur była znacznie mniejsza niż zimą w Wiśle. Wyparowało jedynie 500 litrów, a później dodaliśmy warzywa, rybę i 100 litrów śmietany. Po zmierzeniu płynu w kotle okazało się, że jest z powrotem 3600 litrów.
Zupa wystarczyła na 17 tys. porcji. Można byłoby nią obdzielić wszystkich mieszkańców Ustki.
Bicie rekordu Guinnessa było częścią obchodów Święta Rybaka. Drugą atrakcją, która towarzyszyła imprezie był niewątpliwie Tomasz Iwan Show, na zaproszenie którego do Ustki przyjechali reprezentanci Polski w piłce nożnej, aktorzy, oraz uczestnicy programu Big Brother i zespołu Brathanki.
(JJ)


Ustka. Święto Rybaka

Łosoś w garnku

Tak dużej imprezy, która ściągnęłaby do Ustki tyle tysięcy ludzi, jeszcze nie było. Po raz pierwszy z takim rozmachem zorganizowano w nadmorskim kurorcie Święto Rybaka. Imprezie towarzyszyły koncerty zespołów, grających szanty, występy szczudlarzy, pokaz sztucznych ogni. W niedzielę w czterech punktach promenady, mimo padającego deszczu, ustawiły się kolejki do kociołków polowych, z których wydawana była zupa guinnessowska, rybna zabielana.
- Jest naprawdę pyszna - skomentowała wyczyny kucharzy Jolanta Waligórska z Białej Podlaskiej, która przebywa w Ustce na wczasach. - Dla mnie to zupełna nowość taki smak. Nigdy wcześniej nie jadłam zupy rybnej, dopiero dzisiaj. I to w dodatku z łososia.
Przed rozpoczęciem właściwego gotowania, strażacy ze straży pożarnej w Ustce trzykrotnie napełniali kocioł wodą.
- Garnek był nowy, więc musieliśmy go wyszorować i wcześniej przegotować w nim wodę - wyjaśnia Grzegorz Łajkosz z Kołobrzegu, jeden z kucharzy, biorących udział w biciu rekordu Guinnessa. - Zagotowanie takiej ilości wymaga sporo czasu. Przez całą noc pilnowaliśmy kotła.
Gotowanie odbywało się pod nadzorem specjalnej Komisji Pełnego Zaufania, złożonej z włodarzy miasta. Każda ilość wrzucanych do kotła warzyw, łososia i przypraw była dokładnie odmierzana.
- Sam osobiście przyprawiałem zupę - powiedział Maciej Kuroń, pod którego nadzorem odbywało się gotowanie. - Mam już w tym trochę wprawy, ponieważ brałem udział w gotowaniu 3600 litrów zupy pomidorowej.
W pobliżu portu ustawione zostały stoiska, z których rybacy mogli sprzedawać klientom świeżą rybę, prosto z kutra.
(JJ)


Zupa guinessowska - przepis.

167 głów z łososia, 35 kg łososia wędzonego, ok. 50 kg surowego łososia, 105 kg marchwi, 77 kg selera, 94 kg pora,100 pęczków koperku, 300 g liści laurowych, 1 kg ziela angielskiego, szczypta soli - ok. 30 kg i pieprzu 1 kg, 12 l maggii, świeże liście bazylii i szałwii, śmietana 30-proc. 100 litrów.
Rekordową zupę trzeba było potem zjeść... Uczestnicy wielkiego jedzenia pochwalili zdolności kucharzy.


Zupa Stefana

Nasz konkurs na najlepszy przepis na zupę rybną wygrał pan Stefan Sołtysiak z Ustki. W nagrodę otrzyma bilet na rejs promem Stena-Line dla dwóch osób, z Gdyni do Karlskrone i z powrotem. Podczas podróży szczęśliwcy będą mogli zjeść kolacją na promie. Sponsorem nagrody jest firma Stena-Line. 

A oto przepis na zupę Stefana: 

cały dorsz, mała flądra, 4 marchewki, seler, pietruszka, por, listek laurowy, ząbek czosnku, sól i odrobina cukru. Ugotować 1,5 l wywaru z warzyw, włożyć do niego pokrojoną w dzwonka rybę i gotować 15 min. Następnie rybę wyjąć, obrać z ości i ponownie wrzucić do zupy. Zrobić zasmażkę i dodać. Podawać z zacierkami lub makaronem.


powrót