|
Jakie
jest lato nad Bałtykiem, każdy wie - kapryśne. Tym bardziej w
cenie są takie nadmorskie miejscowości, które, poza plażowaniem,
oferują inne atrakcje. W Ustce lato rozpoczyna się od Dni Morza w końcu
czerwca. W ich trakcie odbywają się neptunalia, festyny, zawody wędkarskie
i różne imprezy sportowe.
W
lipcu i sierpniu trudno znaleźć tydzień, w ciągu którego nie działoby
się nic. Rozgrywane są ogólnopolskie rajdy rowerowe „Szlakiem
Zwiniętych 'Torów" i ogólnopolskie regaty w klasie Omega.
Ale
rozrywce można oddawać się również indywidualnie. W Miejskim Ośrodku
Sportu i Rekreacji przy ulicy Grunwaldzkiej 35 są korty oraz boiska do
piłki nożnej, koszykówki, siatkówki. Jest tu także hala
sportowa. Przy tej samej ulicy znajdziemy wypożyczalnię rowerów
(doba kosztuje ok. 25 zł), a przy promenadzie wypożyczymy sprzęt
wodny. Możemy wybrać się także na jazdę konną. Szkółka
znajduje się w pobliskiej Przewłoce.
W
niedalekim Wytownie organizowane są loty widokowe (25 zł od osoby),
a amatorzy morskich przygód mogą wybrać się w godzinny rejs
spacerowy statkiem (10 zł od osoby) stojącym w tutejszym porcie.
Bary
i małe restauracje rozsiane są po całej Ustce. Najwięcej znaleźć
można wzdłuż ulicy Marynarki Polskiej oraz na promenadzie. We
wszystkich smażalniach dorsze i flądry są z pierwszej ręki.
Port, latarnia i promenada - to warto zobaczyć
Ustkę
warto odwiedzić ze względu
na trzy atrakcje. Pierwsza to port z dwoma wcinającymi się w morze
falochronami. Druga to latarnia morska, z której można popatrzeć na
okolicę. Trzecia zaś to nadmorska promenada. Wzdłuż niej
wzniesiono ostatnio nowoczesny kompleks z oświetlonymi wieczorem
pawilonikami. Można w nich smacznie zjeść racząc się widokiem
morza.
Z
promenady w każdej chwili dostaniemy się na plażę z drobnym złocistym
piaskiem. W kilku miejscach - to rzecz wyjątkowa - zbudowano
specjalne zjazdy dla niepełnosprawnych. Wszystko to sprawia, że
wybrzeże Bałtyku w Ustce śmiało możemy nazwać riwierą.
WIOLETTA JANKOWSKA
|